środa, 22 sierpnia 2018

2. Ryga, przystanek w drodze do Baku na Zakaukaziu

Jak pisaliśmy w naszym poprzednim poście droga do krajów Zakaukazia prowadzi nas trochę dziwnie, przez stolicę Łotwy Rygę. Taka była najtańsza opcja dostania się samolotem z Warszawy do stolicy Azerbejdżanu Baku.

Do Warszawy przyjechaliśmy dzień wcześniej pociągiem. W centrum niedaleko dworca i przystanku autobusowego zamówiliśmy nocleg. Popołudniu i wieczorem spacerowaliśmy po starym mieście. Lubimy atmosferę tych wąskich uliczek, chodziliśmy bez żadnego planu tylko tak, żeby pospacerować.
Rano wylecieliśmy z Warszawy o godzinie 9:00, a do Rygi przylecieliśmy o godzinie 11:20 ( uwzględniając godzinną różnicę czasu + 1 godzina ). Podróżowaliśmy tylko z jednym bagażem rejestrowanym, żeby było oszczędniej, a drugie z nas tylko z bagażem podręcznym, którym była mała walizka.  Lotnisko w Rydze jest małe i znalezienie i umieszczenie wszelakich bagaży w przechowalni nie jest trudne.

Lotnisko w Rydze, widziane z przystanku autobusowego

Z lotniska do centrum kursuje autobus miejski nr 22. Bilet trzeba kupić w przedsprzedaży w automacie lub kiosku z gazetami ( bilety kupowane u kierowcy są prawie dwukrotnie droższe ). Są to bilety z paskiem magnetycznym ładowane na określoną liczbę przejazdów przy zakupie. Każda osoba musi posiadać oddzielny bilet. Jeden przejazd kosztował nas 1,15 Euro ( na Łotwie walutą jest Euro ). Aktualne ceny biletów tutaj.

Ryga została założona w 1201 roku przez biskupa Alberta von Buxhövden. Niemieccy rycerze zakonu Kawalerów Mieczowych mieli chrystianizować te tereny. Za rycerzami do Rygi dotarli kupcy i niemieccy mieszczanie. Ryga szybko się rozbudowywała i rosła w siłę. Kilkadziesiąt lat po założeniu została przyjęta do Hanzy ( Hanza to związek miast handlowych Europy Północnej z czasów średniowiecza, więcej TU ). Kawalerów Mieczowych zastąpili Krzyżacy, którzy tak jak w Polsce uciskali nie tylko ludność miejscową, ale także mieszczan, których teoretycznie mieli chronić. Mieszkańcy Rygi wielokrotnie się buntowali i w roku 1297 na krótko wyparli Krzyżaków, burząc im zamek. Potem Krzyżacy wrócili, a mieszczanie zmuszeni zostali do odbudowy zamku. Historia ta powtórzyła się w roku 1484, ale Krzyżacy znów wrócili, a mieszkańcy znów musieli odbudować zamek. Rygą rządził biskup oraz Zakon. Pazerność kleru oraz brutalność Zakonu była głównym powodem masowego przejścia mieszkańców w roku 1521 na luteranizm.
W latach 1561 – 1621 na mocy paktu wileńskiego całe Inflanty, w tym Ryga, znalazły się pod panowaniem Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Niestety w wyniku przegranej wojny ze Szwecją Ryga do roku 1710 była pod panowaniem szwedzkim.
Potem aż do roku 1917 Ryga wchodziła w skład carskiej Rosji. Podczas pierwszej wojny światowej została we wrześniu zdobyta przez armię niemiecką. W 1918 roku Łotwa ogłosiła wraz z Estonią i Litwą niepodległość. W roku 1940 Łotwa została wcielona do ZSRR, ale już w 1941 roku została zajęta przez hitlerowskie Niemcy. Potem w roku 1944 znów została wcielona do ZSRR. Od 21 sierpnia 1991 roku Łotwa jest niepodległym krajem.
Centrum Rygi leży 15 kilometrów od ujścia Dźwiny do Morza Bałtyckiego. Dziś Ryga liczy ponad 700 tysięcy mieszkańców. Mieszka tu jedna trzecia obywateli Łotwy.

W Rydze na starym mieście byliśmy krótko przed 13:00. Na zwiedzanie miasta mieliśmy więc około siedmiu godzin. O godzinie 21:00 musieliśmy być z powrotem na lotnisku, bo o godzinie 22:45 odlatywał nasz samolot do Baku.

Ryskie stare miasto znajduje się na prawym brzegu Dźwiny, w 1997 roku zostało wpisane na listę UNESCO. Dość szybko z autobusu przeszliśmy w okolice kościoła św. Jana i znaleźliśmy się na tyłach kościoła św. Piotra. Na niewielkim placyku pomiędzy kościołami znajduje się oryginalna rzeźba nazwana „Muzycy z Bremy”. Rzeźba jest darem niemieckiego miasta Bremy dla Rygi, która jest miastem bliźniaczym.

Ryga - na niewielkim placyku pomiędzy kościołem św. Jana ( na zdjęciu ), a kościołem św. Piotra
Ryga - kościół św. Piotra
Ryga - rzeźba "Muzycy z Bremy"
Kościół św. Piotra jest jednym z największych i najważniejszych zabytków w mieście. Kościół był pierwotnie zbudowany w roku 1209. Od tego czasu był wielokrotnie niszczony (wojny i pożary). Zawsze najbardziej cierpiała smukła wieża kościoła. W roku 1941 podczas wojny kościół został poważnie uszkodzony, a wieża się zawaliła. Renowacja kościoła została zakończona w roku 1984 (polska firma PPKZ przywróciła do świetności fasadę świątyni). Dziś wieża kościoła ma wysokość 123 metry. 

Ryga - kościół św. Piotra, fasada i 123 metrowa wieża kościoła.
Ponieważ jest to kościół ewangelicki wystrój jego wnętrza jest surowy, nie ma tu większych zdobień. Niedaleko ołtarza, po prawej stronie znajduje się duży kandelabr - świecznik wykonany z brązu w 1596 roku ( wysokość 310 i szerokości 378 cm ). 


Ryga, XVI-wieczny kandelabr z brązu 
Podczas wojny został zrabowany przez hitlerowców i dziwnym zbiegiem okoliczności trafił do katedry we Włocławku. Do Rygi powrócił w 2012 roku. Dla mieszkańców była to cenna pamiątka, bo został wykonany ze składek wiernych i cały czas stał w tym miejscu kościoła. 



W kościele znajduje się niewielka wystawa oryginalnych artefaktów, które podczas renowacji zostały zastąpione nowymi.
Więcej informacji, ceny zwiedzania, godziny otwarcia na stronie: kościół św. Piotra .

Ryga, wnętrze kościoła św. Piotra

Windą wjeżdżamy na wieżę kościoła, gdzie znajduje się tu taras widokowy. Podziwiamy stąd rozległą panoramę miasta. Mamy szczęście, jest słoneczny dzień i widoczność jest dobra. Widoki z wieży są wspaniałe.


Ryga, panorama miasta nad rzeką Dźwiną z wieży kościoła  
Ryga, widok z wieży kościoła
Ryga, widok z wieży kościoła na katedrę i most przez Dźwinę
Ryga, widok z wieży kościoła na Pomnik Wolności i Sobór Rosyjski
Ryga, panorama miasta z wieży kościoła

Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, herb bractwa
Z kościoła idziemy w stronę tzw. Domu Bractwa Czarnogłowych. Budynek został wzniesiony dla stowarzyszenia, skupiającego bogatych i wolnych (nieżonatych) kupców i armatorów pochodzenia niemieckiego, mającego znaczne wpływy na dzieje miasta. Nazwa pochodziła od patrona stowarzyszenia świętego Maurycego, którego w ikonografii przedstawiano jako postać o ciemnej karnacji. Budowla została wzniesiona w XIV wieku w stylu gotyckim. Renowacje przeprowadzano w XVI i XIX wieku. 28 czerwca 1941 roku budynek został zbombardowany przez Niemców, a pozostałości zostały w roku 1948 rozebrane i usunięte przez władze radzieckie. Budynek Bractwa Czarnogłowych był symbolem świetności miasta. Po odzyskaniu przez Łotwę niepodległości postanowiono odbudować ten symbol narodowy dla Rygi. W latach 1996-1999 trwała odbudowa. Był czymś takim jak dla nas Zamek Królewski w Warszawie, który podobnie został odbudowany w latach 1971-1984.  Posłużono się starymi planami, dokumentacją fotograficzną, odtworzono wszystkie detale, tak jak w Zamku Królewskim w Warszawie. Teraz jest wizytówką miasta.


Ryga, odbudowany Dom Bractwa Czarnogłowych
Ryga, wejście do Domu Bractwa Czarnogłowych
Ryga, statua Rolanda, która jest symbolem miasta na tle Budynku Bractw Czarnogłowych
Dom Bractwa Czarnogłowych możemy oglądać, ale jest to obiekt reprezentacyjny. Kiedy są uroczystości państwowe lub kiedy przyjeżdżają zagraniczne delegacje jest zamknięty dla zwiedzających.
Więcej informacji, godziny otwarcia i ceny zwiedzania są na stronie dom Czarnogłowych. 
Po wejściu jesteśmy kierowani najpierw do piwnic, gdzie oprócz zachowanych piwnic oglądamy czasowe wystawy.

Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, piwnice
Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, medaliony w piwnicach.
Na parterze obok holu wejściowego znajduje się gabinet prezydenta, a w przedsionku gabinetu eksponowane są zdjęcia mężów stanu odwiedzających Łotwę ( jest tu też zdjęcie obecnego polskiego przewodniczącego Rady Europejskiej  Donalda Tuska ). Do gabinetu przylega niewielka salka muzealna, gdzie eksponowane są wyroby srebrne. 

Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, gabinet prezydenta
Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, gabinet prezydenta
Pierwsze piętro to olbrzymia sala zgromadzeń. W sali tej wiszą obrazy, przedstawiające wielkich europejskich władców historycznie związanych z historią Łotwy. 

Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, sala zgromadzeń
Ryga, Dom Bractwa Czarnogłowych, sala zgromadzeń
Ryga, portret króla Stefana Batorego





Eksponowana jest tu kopia obrazu Marcina Kobera „Król Stefan Batory” (król Polski i wielki książe litewski, inflandzki, ...). Obok sali zgromadzeń znajduje się mniejsza tzw. „sala Lubeki”.
Warto nadmienić, że tutaj w budynku Bractwa czarnogłowych został podpisany w roku 1921 tzw. „pokój ryski”, traktat pokojowy między Polską, Rosją i Ukrainą, kończący wojnę z roku 1920, który został zerwany przez Rosję sowiecką 17 września 1939 roku.







Z budynku Domu Bractwa Czarnogłowych wychodzimy na duży nieregularny plac, który pełni tu w Rydze rolę rynku. Stoi tu budynek Ratusza oraz statua Rolanda, która jest symbolem miasta.

Ryga, budynek Ratusza ze statuą Rolanda
Idziemy na główną ulicę starego miasta Kalku jela. Ulica powstała już w XV wieku. Kiedyś prowadziła do złóż wapna, stąd jej nazwa. Znajdują się tu zabytkowe budynki. Sowieci zmienili jej nazwę na ulicę Lenina, po odzyskaniu niepodległości przywrócono jej starą nazwę.

My po zwiedzaniu jesteśmy trochę głodni. Przy tej ulicy znajduje się pierogarnia „XL Pelmeni”. W Internecie ma bardzo dobre recenzje. Ale ci co je pisali chyba nie znali smaku polskich pierogów. Lokal przeciętny, pierogi nie najsmaczniejsze. Może się zmienił kucharz? Nie polecamy.

Po posiłku idziemy dalej ulicą Kalku jela, która prowadzi nas do wschodnich granic starego miasta. Tutaj były kiedyś mury i fosa. Dziś jest park i sztucznie zbudowana odnoga Dźwiny o długości nieco ponad trzech kilometrów. Na terenach dawnych fortyfikacji utworzono park. Na terenie parku, tuż nad kanałem znajduje się budynek Opery, zbudowany na początku XX wieku.

Ryga, w dali budynek Opery
Ryga, park w miejscu dawnych fortyfikacji
Ryga, park w miejscu dawnych fortyfikacji

Ryga, Pomnik Wolności z wieży kościoła ( w przybliżeniu )



Zaraz za mostem na kanale stoi Pomnik Wolności. Na szczycie dziewiętnasto-metrowego obelisku znajduje się dziewięcio metrowa rzeźba kobiety będąca alegorią wolności.
Kobieta trzyma nad głową trzy gwiazdy, które symbolizują trzy historyczne krainy, z których powstała Łotwa: Kurlandię, Semigalię i Łatgalię.


Pomnik zbudowano latach trzydziestych XX wieku na miejscu konnego pomnika Piotra Wielkiego. Sowieci planowali wyburzyć pomnik, ale pozostawili go po protestach mieszkańców. W pobliżu postawili duży pomnik Lenina. 

Ryga, Pomnik Wolności
Idąc dalej, naszą uwagę zwraca ładny budynek rosyjskiej cerkwi. Jest to Sobór Narodzenia Pańskiego, katedra rosyjskiej cerkwi prawosławnej. Budynek powstał w 1883 roku. Władze Związku Radzieckiego zamknęły katedrę i urządzili w niej planetarium. Po roku 1991 katedra znowu została konsekrowana. Katedra jest bardzo ładna wewnątrz, ale nie możemy tu robić zdjęć. Trafiliśmy na wieczorne modlitwy, śpiewane przez popa tworzą taki uroczysty i trochę dla nas tajemniczy nastrój. Niestety nie rozumiemy słów.

Ryga, rosyjski Sobór Narodzenia Pańskiego




Po wyjściu z cerkwi idziemy jeszcze trochę ulicą Brivibas, potem wracamy do starego miasta. Zmęczeni idziemy odpocząć na kawę do jednej z wielu tutejszych kafejek.
Ryga, ulice nowego miasta
Ryga, jedna z bram miasta
Dalej idziemy wzdłuż miejskich murów w stronę rzeki. Dochodzimy do ryskiego zamku. Zamek ten wybudowano w XIV wieku, kiedy to mieszczanie zburzyli pierwszy zamek Krzyżaków, musieli w nowym miejscu wybudować drugi, bardziej okazały. Ten zamek też był zniszczony, a potem odbudowywany. Wiele razy był też przebudowywany. Niewiele pozostało z tego pierwotnego zamku. Warto wspomnieć, że podczas rządów Polaków na Inflantach zamek był rezydencją polskiego namiestnika. Podczas wojen z Rosją zamek był rezydencją króla Stefana Batorego. Podczas pierwszej niepodległości Łotwy zamek był siedzibą prezydenta Łotwy. Potem w czasach sowieckich był siedzibą lokalnego parlamentu. Obecnie północna część zamku jest z powrotem rezydencją prezydenta Łotwy. Znajdują się tutaj też dwa muzea.

Ryga, zamek od frontu
Ryga, zamek od tyłu
Ryga, okolica zamku
Ryga, zwiedzanie na "rowerze"




Spacerujemy ładnymi uliczkami starówki. Jak widać na zdjęciu czasami "korzystamy" z ulicznych rowerów.
Identyfikujemy tylko nieliczne budowle. Przechodzimy obok ładnego z zewnątrz kościoła anglikańskiego.
Ryga, kościół anglikański
Potem dochodzimy do Placu Katedralnego. Na placu wystawa ponad stu jednakowych miśków pomalowanych różnie przez dzieci wielu krajów. Odnajdujemy polskiego misia, czy Wam się podoba?
Niestety katedra jest już zamknięta. Jest to największy kościół w krajach nadbałtyckich. Szkoda, że nie możemy jej zobaczyć.

Ryga, Plac Katedralny z misiami oraz Katedra
Ryga, Plac Katedralny
Ryga, Plac Katedralny,  z polskim misiem.
Ryga, Katedra
Niedaleko placu katedralnego przy ulicy Maza Pils ilea znajdują się trzy niepozorne kamieniczki. Są to najstarsze zachowane do dzisiaj zabudowania w Rydze. Nazwano je „Trzej Bracia”, może dlatego, że w Estonii w Tallinie znajdują się też trzy kamieniczki, które nazwano „Trzy Siostry”. Najstarszą kamienicą, późnogotycką z XV wieku jest ta z jasną fasadą. Jest ona nieco cofnięta w stosunku do dwóch pozostałych. Najmłodszą jest ta wąska z XVII wieku. Dziś w tych trzech kamieniczkach mieści się łotewskie Muzeum Architektury.
Ryga, kamieniczki "Trzej Bracia"
Jeszcze próbujemy odnaleźć ryską synagogę, w końcu nam się to udaje. Niestety znów jesteśmy po zamknięciu.

Trochę jeszcze spacerujemy uliczkami starówki, która się nam bardzo podoba, ma swój klimat. Ludzie są weseli mili i uśmiechnięci. Sprzyja temu również słoneczna pogoda. Bardzo miły przystanek przed Zakaukaziem. Dobrze, że tu przyjechaliśmy.


Ryga, na placykach tętni życie
Ryga, uliczki miasta
Ryga, kolorowe kamieniczki miasta
Ryga, uliczka miasta
Ryga, uliczka miasta
Ryga, kamienice starego miasta
Powoli idziemy w stronę przystanku autobusu jadącego na lotnisko. Jak zwykle jesteśmy trochę za wcześnie i na odprawę (boarding) musimy trochę czekać. Tak jak przed każdym lotem, jesteśmy trochę poddenerwowani i niepewni co nas czeka. W końcu lecimy z Rygi do Baku przeszło 2600 km w lini prostej, udając się na południowy wschód i zmieniając nasze orientacje w przenośni i dosłownie. Zmiana ta będzie pod osłoną nocy.

Ryga lotnisko, przed naszym samolotem do Baku


wtorek, 21 sierpnia 2018

1. Jedziemy na Zakaukazie do Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii

Pomysł, aby pod koniec sierpnia tego roku wyjechać do krajów Zakaukazia, czyli do Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii przyszedł nagle, ale nie znaczy, że nie oczekiwany.
Kraje Kaukazu i ich podział wewnętrzny. Kaukaz Południowy rozciąga się na południe od granicy rosyjskiej (mapka z Wikipedii)


Ten kierunek był naszym celem od kilku dobrych lat. Zakaukazie jawiło nam się jako magiczne miejsce pod wieloma względami. 
Wspaniale położone na granicy dwóch kontynentów, tj. Europy i Azji, na południe od pasma górskiego Wielkiego Kaukazu, pomiędzy dwoma morzami: Morzem Czarnym (na zachodzie) a Morzem Kaspijskim (na wschodzie), a na południu z Górami Pontyjskimi biegnącymi wzdłuż południowego wybrzeża Morza Czarnego i z Małym Kaukazem oraz Wyżyną Armeńską
Ścierają się tam wpływy cywilizacji Zachodu i Wschodu. To tutaj skutecznie broniły się religie chrześcijańskie przed ekspansją islamu. Jest też również obiektem zainteresowania różnych sił politycznych i militarnych. 
Jeszcze bardzo ważnym powodem, ale z innej beczki to to, że Jurek w tym roku obchodził okrągłe n-dziesiąte swoje urodziny i eksploracja tego rejonu samochodem miała być bardzo ekscytującym akcentem tych ważnych obchodów.  
Wcześniej chcieliśmy odbyć tę podróż własnym samochodem w miesiącach maj – czerwiec, ale nie udało się nam uzyskać niezbędnych informacji. Nie mogliśmy się dowiedzieć, jaką kaucję należy zapłacić za wjazd swoim samochodem do Azerbejdżanu oraz jakie są stawki ubezpieczeń w poszczególnych krajach, w tym również niektórych krajów tranzytowych. Polskie firmy ubezpieczeniowe generalnie odmawiały ubezpieczenia OC i AC. Np. „zielona karta” jest ważna tylko w Azerbejdżanie, ale AC już nie. Zakres ubezpieczeń niektórych firm ubezpieczeniowych jest tak mało precyzyjny, że wymagał dodatkowych wyjaśnień. Jedna ze znanych firm pisze np., że ich ubezpieczenie AC ważne jest we wszystkich krajach europejskich za wyjątkiem Gruzji. W związku z tym przyjęliśmy, że wg nich Gruzja leży w Europie. Natomiast po wyjaśnieniach okazało się, że według tej firmy Armenia i Azerbejdżan już nie leżą w Europie. Próby wyjaśnienia tych wszystkich kwestii zajęły nam masę czasu, a instytucje które powinny nam udzielić informacji z reguły nie odpowiadały. Dlatego zrezygnowaliśmy z tego wyjazdu wiosną sądząc, że później się to wyjaśni.

Ciekawostką jest to, że granica pomiędzy Europą i Azją nie jest jednoznacznie zdefiniowana. Istnieje wiele różnych definicji jej przebiegu różniących się zasadniczo. Wikipedia podaje dziesięć wersji przebiegu tej granicy. My w szkole uczyliśmy się o jej przebiegu według wykładni Międzynarodowej Unii Geograficznej ( wariant A na załączonej mapce ). Warto zaznajomić się z tym artykułem: granica między Europą a Azją. 

Różne wersje granicy między Europą a Azją - źródło Wikipedia


Temat wyjazdu do Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii wrócił zaraz po naszym powrocie z Peru i Boliwii. Znów zaczęliśmy przeglądać Internet i kiedy napotkaliśmy na bardzo korzystne, promocyjne ceny lotów zdecydowaliśmy się na nieco droższą i nie tak już komfortową wersję tego wyjazdu, to jest samolotem z wynajmowaniem samochodów w poszczególnych krajach.

Najbardziej korzystna była cena biletów lotniczych Air Baltic z Warszawy przez Rygę do Baku. Może dlatego, ponieważ w Rydze była długa przerwa w podróży. Przy porannym wylocie z Warszawy, wylot z Rygi był dopiero późnym wieczorem. Nam to odpowiadało. Jeszcze nigdy nie byliśmy na Łotwie. Możliwość zwiedzenia Rygi była dla nas plusem, a nie minusem tego połączenia.
Zarezerwowaliśmy więc bilety lotnicze w najkorzystniejszych cenach. Wylot z Warszawy ustaliliśmy na 22 sierpnia, a powrót LOT-em z Erewania na 9 października. Zarezerwowaliśmy także nocleg tranzytowy w Warszawie, ponieważ na lotnisku mieliśmy być przed 7:00.

Pozostało nam więc ustalenie trasy naszej podróży. Zaczęliśmy więc wertować nasze przewodniki (Lonely planet i Bezdroża), czytać relacje w Internecie innych podróżników, programy wycieczek objazdowych różnych biur podróży po tych krajach. Obejrzeliśmy też wiele filmów na YouTube'ie. Po wielu dyskusjach ustaliliśmy naszą ramową trasę po tych trzech krajach.



Azerbejdżan mamy w planie od 23 sierpnia do 6 września (15 dni). Oczywiście Baku będzie naszym pierwszym punktem zwiedzania. Potem postanowiliśmy pojechać na Półwysep Apszeroński i zwiedzić jego atrakcje ( świątynię ognia, płonące skały, park narodowy ).  Następnego dnia z Baku na północ przez Góry Cukierkowe i Xaçmaz do Nabranu, podobno największego kąpieliska azerskiego nad Morzem Kaspijskim. Tam zaplanowaliśmy dwudniowy odpoczynek. Potem do Qusar i Quba'y (z wyjazdami w azerski Kaukaz do wodospadów Laza i do najwyżej położonej w Azerbejdżanie wioski Xinaliq). Następnie do starej wioski Lahic przez Samaxi, gdzie jest najstarszy azerski meczet. Potem do Şǝki, gdzie znajduje się pałac szachów Szirwanu i do niewielkiej  wioski Kiş, gdzie jest dobrze zachowany albański kościółek z V wieku. Następnie do drugiego co do wielkości miasta w Azerbejdżanie Gandży i znajdującego się nieopodal parku narodowego Göygöl. Potem niestety będziemy musieli wrócić do przez Qobustan do Baku, aby oddać samochód.
Z Baku do Tbilisi zaplanowaliśmy przejazd nocnym pociągiem. Przed wyjazdem z domu nie udało się zarezerwować biletów kolejowych, ponieważ przedsprzedaż internetowa jest tu możliwa dopiero na dziesięć dni przed odjazdem. A plan podróży po Azerbejdżanie przedstawia poniższa mapka:


Planowana nasza trasa w Azerbejdżanie. Z przyczyn technicznych nie zaznaczyliśmy na niej trasy po półwyspie Apszerońskim

Gruzja, od 7 do 25 września ( 19 dni). Zwiedzanie jej planujemy rozpocząć od stolicy Tbilisi. Po dwóch dniach zaplanowaliśmy przejazd do Mcchety, a potem Gruzińską Drogą Wojenną do Stepancmindy ( dawniej Kazbegi ). Tutaj podczas dwóch dni chcielibyśmy odbyć kilka krótkich wycieczek pieszych. Następnie przez skalne miasto Upliscyche do Kutaisi, potem do Swaneti do miejscowości Mestia. Tam chcielibyśmy pójść przynajmniej na jedną pieszą wycieczkę oraz pojechać na wycieczkę do wsi Ushguli. Następnie przez Zugdidi i Poti do czarnomorskiego kurortu  Batumi. Po odpoczynku planujemy przejechać Adżarię do drugiego skalnego miasta Vardzia. Stamtąd chcielibyśmy pojechać do najbardziej sławnego gruzińskiego uzdrowiska Bordżomi. Następnie przez monastyr Davit Garedża do małego, ale bardzo urokliwego miasteczka Sighnaghi. Ostatni dzień w Gruzji to przejazd przez Telawi i katedrę Alawerdi do Tbilisi. Potem nocnym pociągiem z Tbilisi do stolicy Armenii – Erywania. Niestety tutaj też nie mogliśmy zarezerwować wcześniej biletów kolejowych.


Planowana przez nas trasa podróży po Gruzji

Armenia ma być od 26 września do 8 października (13 dni). Po trzydniowym pobycie w Erewaniu zaplanowaliśmy zwiedzanie Eczmiadzynu, monasteru Geghard, świątyni w Garni. Potem pojedziemy na północ w dolinę Debed, gdzie planujemy zwiedzanie kościoła w Odzun, a później do Alawerdi, gdzie chcemy zwiedzić ponad tysiącletnie klasztory Sanahin i Haghpat. Następnie zaplanowaliśmy przejazd do miejscowości Dilidżan, gdzie chcielibyśmy odwiedzić klasztory Haghartsin i Goshavank. Tutaj planujemy także dwa niewielkie trekkingi. Z Dilidżanu planujemy przejazd wzdłuż Jeziora Sewan. Chcemy odwiedzić malowniczo położony na półwyspie kościół oraz cmentarz w Noratus gdzie znajduje się najwięcej chaczkarów ( kamiennych krzyży ), niektóre są z X wieku. Stamtąd przez góry udamy się do armeńskiego uzdrowiska Jermuk ( Dżermuk ). Następnego dnia planujemy przejechać do Goris, po drodze zwiedzając Zorac Karer ( armeńskie Stonehenge ), wodospad Szaki oraz malowniczo położoną wioskę Khndzoresek z długim wiszącym mostem. Na następne dni zaplanowaliśmy wyjazd do klasztoru Tatev i przejazd najdłuższą na świecie kolejką linową, potem przejazd do Kapan i Meghri ( najdalej na południe wysunięte miasto Armenii na granicy z Iranem ), podobno widoki gór na tej trasie są zachwycające. Stamtąd jadąc przez klasztory Norawank i Chor Wirap powrócimy do Erewania i samolotem LOT-u wrócimy do Warszawy.


Planowana trasa naszej podróży po Armenii

Razem zaplanowaliśmy 46 noclegów ( plus dwie noce w pociągach ) w 22 miejscach. Przed wyjazdem dokonaliśmy przez Internet wszystkich rezerwacji ( bez konieczności zapłaty) przez portal „booking”, z wyjątkiem noclegu w Warszawie przez portal „airbnb”

Równolegle przez portal „rentalcars” zarezerwowaliśmy i już zapłaciliśmy w tych trzech krajach wynajem samochodów. Zaplanowaliśmy, że tymi samochodami przejedziemy około 5000 km.

Na dwa tygodnie przed wyjazdem przez Internet wykupiliśmy wizę do Azerbejdżanu. Było to dość proste. Ważne jest, aby na azerski portal wizowy wejść przez stronę „Polak za granicą", znajduje się tam prawidłowy link do azerskiej strony wizowej: www.eviza.gov.az . Widzieliśmy podobne strony, czy są prawdziwe i wiarygodne? Nie sprawdzaliśmy. W ten sposób można uzyskać tylko jednokrotną wizę turystyczną na okres maksymalnie 30 dni. 
Do Armenii i Gruzji nie potrzebujemy wizy. Do Gruzji wystarczy dowód osobisty, a do Armenii niezbędny jest paszport. Więcej informacji na stronie: „Polak za granicą".

Przed samym wyjazdem wykupiliśmy jeszcze w internecie ubezpieczenie turystyczne na pobyt w tych trzech krajach dotyczące ewentualnych kosztów leczenia, NNW, ...

Tyle o naszych przygotowaniach, resztę opiszemy w naszych relacjach z podróży w następnych postach.